Wyrazy bliskoznaczne czyli synonimy

krzyzowkaDzisiaj “walczyłem” z moją znajomą na wyrazy bliskoznaczne czyli inaczej mówiąc synonimy. W tej całej zabawie głównie chodziło o ćwiczenie umysłu (o tym pisałem wcześniej) niż o wygraną (żeby było jasne, ani nie wygrałem ani nie przegrałem), ale przy okazji odkryłem ciekawą i dotąd nie używana opcje w MS Wordzie.

Jest tam taka opcja Synonimy.  Sprawdź to: napisz w Wordzie słowo Harmonijne Czytaj dalej »


Kto śledzi…kto czyta?

Kto zauważył tego Xska w prawym górnym rogu portalu ?

Kto wie co się pod nim kryje?

Kto się chce dowiedzieć?

KTO kliknie na niego?


Jak sprawić, aby mi się chciało, tak, jak mi się nie chce?

Jak sprawić, aby mi się chciało, tak, jak mi się nie chce?Wyobraź sobie taką sytuację: budzisz się rano, otwierasz oczy (albo nawet nie możesz unieść powiek) i z niechęcią myślisz o czekającym Ciebie dniu o całej liście obowiązków, które musisz wypełnić. Twoje ciało robi się jeszcze bardziej ciężkie…Powinieneś już wstać … Twój dzień powinien zacząć się już jakieś 20 minut temu…nadal nie masz ochoty wyruszyć w nowy dzień…

A może znasz taką sytuację: Czytaj dalej »


Czy jesteś gotowy/a na Kampanię Wrześniową?

Kampania Wrześniowa 3Wrzesień, dla wielu oznacza początek roku szkolnego, a dla studentów poprawki. Dlatego śpieszę donieść, że z pierwszym dniem września rusza nowa akcja promocyjna pod nazwą “Kampania Wrześniowa“.
To promocja skierowana do uczniów, studentów i tych, którzy zakończyli swoją edukację, ale nadal chcą się kształcić i zdobywać cenną wiedzę.

Znane i lubiane wydawnictwo Złote Myśli kolejny raz daje nam studentom bajońskie zniżki. Tylko we wrześniu, ceny wybranych ebooków powiązanych edukacją zostają obniżone o 25%!

Aneta Styńska pisze: Czytaj dalej »


Jak naprawdę zapanować nad swoim czasem?

Zarządzanie sobą samym w czasie

Zazwyczaj rzeczy dla nas ważne same manifestują się w naszym życiu. Podobnie było ze mną i aspektem Czasu.

Zdarzyło się kilka rzeczy, które sprawiły, ze postanowiłam przeformatować swój stosunek do czasu. Należałam do osób „misyjnych” i mało asertywnych, co w praktyce oznacza, ze chętnie i często angażowałam się w sprawy zawiłe, ważne (przeważnie nie dla mnie) skomplikowane i czasochłonne akcje. Efekt był taki, iż podejmowałam zobowiązania, które maksymalnym wysiłkiem wykonywałam, a nikt się potem z tego nie cieszył, ja – z uwagi na zmęczenie, a osoby na rzecz których zaangażowanie wystąpiło – albo uznały to za oczywiste, albo wręcz „burczały” z niezadowoleniem !
Czytaj dalej »